czwartek, 29 maja 2014

Wiosenne dylematy

Też macie tak na wiosnę, że dzień jest za krótki? Czas przemyka przez palce mimo, że dzień wciąż się wydłuża. Jest tyle rzeczy do zrobienia, tyle spraw do załatwienia...
A na straganie hurtowo pojawiają się świeże warzywa i owoce! Z bólem serca stwierdzam, że nie mam czasu na przygotowanie z nich wszystkich potraw o których marzę całą zimę...
Że muszę wybrać między świeżym szpinakiem, a chrupiącymi szparagami. Między młodą botwiną, a słodkim kalafiorem... jak ja nie znoszę takich dylematów ;)

poniedziałek, 26 maja 2014

PARKU, DLACZEGO?

Kiedy zaczynałam biegać po przeprowadzce do nowego mieszkania znalazłam sobie idealną trasę. Mogłam biec 5-8 km właściwie bez większych problemów, tylko 3 przejścia dla pieszych bez świateł - mogłam złapać tu swój rytm.

Później ta trasa okazały się zbyt krótka, a bieganie w kółko jakoś mnie nie interesowało za bardzo. 
Wymyślałam więc jakieś skomplikowane trasy jedynie na chwile przecinając tereny zielone i parki. Spędzałam czas przy googlemaps planując i analizując nowe trasy. Nie przepadałam za bieganiem w parku. Z reguły są za małe, trzeba kilkakrotnie powtarzać tą samą trasę w związku z tym szybko mnie nudziły. Ale w tym roku spojrzałam na nie trochę inaczej i biegam w nich znacznie chętniej i częściej. Długich wybiegań pewnie nie będę w nich robić, ale standardowe treningi na pewno znacznie częściej niż w ubiegłym sezonie.


A jakie są plusy parków?

- nie ma świateł drogowych, nie musisz zatrzymywać się na przejściach przeklinając wszystkie samochody, które się nie zatrzymują!

- jest zielono, jest zdrowo. Wdychasz duże ilości tlenu, zdecydowanie większe niż wtedy gdy biegasz przy ulicy, mniej spalin, a zieleń dodatkowo uspokaja!

- w parku są inni biegacze, może kogoś poznasz, może przebiegający biegacz zmotywuje Cię do dodatkowej pętelki, zniechęci do robienia przerw na odpoczynek albo zmotywuje aby wydłużyć choć trochę bieg (jeśli robisz marszobiegi),

- można wyznaczyć sobie ładną 100 m na przebieżki, na pewno znajdziesz taką ładną prostą alejkę!

- gdzieś z pewnością znajdzie się jakaś górka na podbiegi,

- w lato choć na chwilę można znaleźć tam trochę cienia :).

Teraz staram się zaglądać do parku na każdym treningu czy w Warszawie czy na wyjeździe, czasem nawet robić kółka ;).


poniedziałek, 19 maja 2014

Obcisłe legginsy

Kolejne legginsy lądują w mojej biegowej garderobie, a ja wspominam czas gdy zaczynałam biegać...
Wszystkie moje spodnie sportowe były luźne, wygodne, ale nie podkreślające sylwetki, minęło trochę czasu aż dojrzałam do dopasowanych spodni w których biega się najwygodniej, które mocno podkreślają sylwetkę i nie tuszują jej mankamentów...


piątek, 16 maja 2014

Bańki mydalne

Kto nie lubi oglądać mydlanych baniek. Dzieci szaleją na ich punkcie, a mijając na ulicy osobę produkującą takie bańki na twarzach nawet statecznych dorosłych pojawia się uśmiech.
Dzieci uwielbiają je rozbijać, dorośli mogą wpatrywać się w nie dość długo...

Czemu one się nam tak podobają, przecież to zwykła woda, powietrze i trochę detergentu...



Bańki mydlane są jak nasze marzenia, są piękne kolorowe... kiedyś myślałam, że jak się je rozbija to nasze marzenia "pryskają", kończą swój żywot... 

Teraz myślę, że jak znikają tzn, że nasze marzenia się spełniają, to chyba nazywa się optymizm :).

Pielęgnujmy swoje "bańki mydlane" niech wszystkie się spełniają !

niedziela, 11 maja 2014

Widokówki z Chin

Wrzucam kilka fotek oddających piękno Chin - ich kolor egzotykę, przepiękne górskie widoki! Miejsca te są doskonale zakonserwowane, dba o nie setki ludzi, odwiedza miliony turystów.

Pawilon w Świątyni Lamajskiej, Yonghegong w Pekinie

sobota, 10 maja 2014

Zupkę chińską. Pekin i okolice

Jedzenie! Nie można go pominąć.

Jedzenie w Chinach smakuje inaczej. Nie jedzą zbyt ostro, chyba, że specjalnie dla nas przygotowywali łagodniejsze wersje :). Jedzą dużo, tłusto, zawiesiście, ale zdecydowana większość z nich jest bardzo szczupła. Na tysiące ludzi, których widzieliśmy, spotkaliśmy może z 20 osób z nadwagą! Większość mieszkańców Chin wciąż coś pochłania lub nosi przy sobie wielkie siatki z prowiantem. Przemianę materii mają doskonałą!


piątek, 9 maja 2014

Obserwacje z kraju środka. Pekin i oklice

Wyprawa do Chin Europejczyka przyprawia o zawrót głowy. Wiele rzeczy zachwyca, wiele zadziwia. Chciałabym zacząć od tych które szokują najbardziej, dla których mimo wszystko warto się tam wybrać.

Chińczyków jest mnóstow, są wszędzie pchają się niesamowicie. Dla nich "comfort zone" i strefa prywatności nie istnieje - nikt nie przeprasza gdy kogoś szturchnie w zapchanym wagonie metra, nikogo nie dziwi, że ktoś obok Ciebie bez słuchawek ogląda film na swoim wielgachnym smartfonie, czy słucha radia z przenośnego "ustrojstwa".

Wcale się nie przepycham i nie jest to najbardziej zatłoczona część tego parku!

środa, 7 maja 2014

Kwietniowe przyjemności

W kwietniu biegałam po ścieżkach w parku, które z każdym dniem zachwycały mnie coraz bardziej. Coraz więcej kwiatów i ten oszałamiający zapach, coraz więcej uspakajającej zieleni...


W kwietniu biegałam trochę mocniej, zwiększając przebiegnięte dystanse. Czasu było niewiele, obowiązków sporo, ale udało mi się dobić do setki km do 22 kwietnia :). Tempo też okazało się całkiem niezłe, dlatego już w głowie widzę siebie bijącą kolejne życiówki ;).