Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzenia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 stycznia 2015

Udanego 2015 Roku

I już kolejna kartka w kalendarzu wskazuje nadejście nowego 2015 roku.
Życzę Wam aby ten rok był dla Was wyjątkowo udany. Aby udało się osiągnąć zamierzone cele, abyście stawiali sobie nowe, coraz ambitniejsze wyzwania, abyście podążali za marzeniami.


Ja w 2015 roku planuje przebiec dwa maratony. Jeden na wiosnę (prawdopodobnie w Łodzi) i kolejny tradycyjnie (!) Maraton Warszawski. Mając nadzieję na poprawę ubiegłorocznego wyniku.
Planuję wziąć udział w kilku półmaratonach, dwa już mam na liście. Oraz poprawić się w krótszych dystansach. Liczę na urzeczywistnienie marzeń o złamaniu kolejnych barier biegowych...

Planuję wprowadzić więcej ćwiczeń siłowych, stabilizujących i przede wszystkim usystematyzować moje ćwiczenia jogi. Chciałabym też mieć więcej czasu na rower, na wspólną aktywność z moim mężem i długie wyprawy rowerowe.

Chciałabym też być bardziej otwarta na nowe miejsca, smaki, ludzi, nowe rzeczy, które z pewnością ubawią moje życie. 

A przede wszystkim, chciałabym w 2015 roku stawiać sobie nowe cele i je realizować! I Wam też tego życzę! 


czwartek, 13 listopada 2014

Życiówkę na Garda Trentino Half Marathon

Od dawna marzyłam o podróży nad jezioro Garda. Planując tegoroczne starty pomyślałam, ze wspaniale byłoby wystartować we Włoszech... przecież pasta party musi tam smakować najlepiej! Jakie było moje zdziwienie, kiedy natrafiłam na Garda Trentino Half Marathon. Termin pokrywał się z długim weekendem, więc nie zastanawiając się długo kupiłam bilety na lot ( a było to chyba w czerwcu :).


piątek, 16 maja 2014

Bańki mydalne

Kto nie lubi oglądać mydlanych baniek. Dzieci szaleją na ich punkcie, a mijając na ulicy osobę produkującą takie bańki na twarzach nawet statecznych dorosłych pojawia się uśmiech.
Dzieci uwielbiają je rozbijać, dorośli mogą wpatrywać się w nie dość długo...

Czemu one się nam tak podobają, przecież to zwykła woda, powietrze i trochę detergentu...



Bańki mydlane są jak nasze marzenia, są piękne kolorowe... kiedyś myślałam, że jak się je rozbija to nasze marzenia "pryskają", kończą swój żywot... 

Teraz myślę, że jak znikają tzn, że nasze marzenia się spełniają, to chyba nazywa się optymizm :).

Pielęgnujmy swoje "bańki mydlane" niech wszystkie się spełniają !