Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 lutego 2015

"Oswajanie" śniegu i białe śniadanie

Zima w mieście bywa koszmarem. Śniegowe zaspy, nie odśnieżone chodniki, pełne pośniegowej brei ulice. Śnieg w mieście to utrapienie dla pieszych, rowerzystów, osób niepełnosprawnych, rodziców małych dzieci... Bieganie po źle odśnieżonym chodniku też może doprowadzać do frustracji, bo nierówny grunt pod nogami, koleiny i wąskie przejścia nie sprzyjają szybkiemu biegowi i prawidłowej postawie biegowej (cały czas trzeba patrzeć pod nogi ;).



Ale warto spojrzeć na to trochę inaczej. Pamiętam moją pierwszą biegową zimę, kiedy śniegu było całe góry, a ja skakałam po zaspach jak mała kozica, czasem się frustrując, ale w większości przypadków po prostu się ciesząc
Bo warto pamiętać, że w naszym klimacie ciepłą (wiosenno-letnią) pogodę mamy maksymalnie 7 miesięcy! Okres od listopada do końca marca jest niestety najczęściej szary, bury, brudny i po prostu nudny. Ten sam krajobraz, te same bezlistne drzewa, te same poszarzałe trawniki... Ciężkie chmury nad ziemią z czasem przedzierającym się przez nie słońcem... Brzmi pesymistycznie?

Jednak gdy spadnie śnieg, mimo, że jest tak problematyczny - świat zwyczajnie staje się piękniejszy. Dzieci radośnie śmieją się zjeżdżając z górki, rodzice z zapałem ciągną je na sankach, młodzi rzucają się śnieżkami w parku, a spacerujące pary trzymają się za ręce... 
Czemu więc się z tego śniegu w mieście nie cieszyć? W końcu jest tak nietrwały, tak szybko topnieje...

A jak brakuje śniegu, może białe śniadanie?

niedziela, 28 grudnia 2014

Skrzypienie pod stopami

W śniegu najbardziej lubię ten moment, kiedy wychodzę na świeży śnieg, a on odpowiada mi cichym skrzypieniem. Choć z przyjemnością patrzę jak pada, wyobrażając sobie jak wygląda każdy płatek śniegu. Zima ze śniegiem jest zdecydowanie piękniejsza i bardziej przyjemna. Mimo, że trzeba odśnieżać chodniki, samochody, że się topi...


Jednak wystarczy wyjść do parku żeby zobaczyć dziesiątki uśmiechniętych ludzi, lepiących bałwana, walczących na śnieżki, czy zjeżdżających z górki na pazurki... Wtedy nawet dorośli stają się dziećmi.



A jak się po nim biega? To często faktycznie wyzwanie. Ale wtedy dobrze poszukać w sobie dziecka, trochę zwolnić, gdy chodnik jest śliski, przyspieszyć gdy tylko trasa na to pozwala. Wskoczenie w wysoki śnieg to zdecydowanie trening siłowy dla naszych nóg i ... dobra zabawa ;).
Pamiętajcie tylko, żeby przed takim treningiem wysmarować odsłonięte miejsca tłustym kremem, żeby nie wrócić do domu z popękaną skórą.