niedziela, 6 kwietnia 2014

Lasku na Kole!

Lubicie biegać po lesie?
Pytanie jest chyba retoryczne, bo kto nie lubi zapachu lasu w wiosenny dzień, chłodu i cienia w letnie dni, ucieczki od deszczu czy wiatru w jesienne szarugi i pięknych ośnieżonych drzew w zimowe dni!
Zazwyczaj biegam po mieście, po chodnikach, parkach alejkach... czasem jednak uciekam od tego miejskiego zgiełku choć na chwilę. Ucieczką jest pobliski Lasek na Kole - niewielki lasek blisko centrum Warszawy! Może nie nadaje się na długie ciekawe wybiegania, ale jeśli chcecie odpocząć od hałasu miasta, warto się tam wybrać choćby na chwilę! Szczególnie teraz gdy przyroda budzi się z zimowego snu.


W Lasku na Kole jest wszystko, co możemy znaleźć w lesie, balsamiczny zapach, odgłos skrzypiących szyszek czy suchych liści pod stopami, szum drzew i śpiew ptaków. Wydeptane ścieżki wznoszą się i opadają delikatnie. Biega się trudniej niż po asfalcie, ale jak przyjemnie!


Ja dzięki temu, że mieszkam bardzo blisko zaglądam tam chętnie na średnie dystanse do 10 km. Przy okazji zahaczam o pobliski Park księcia Janusza, gdzie bezpieczniej zrobić trening tempowy czy przebieżki. Jest tam ciekawa sieć ścieżek, plac zabaw dla dzieci, boisko...


W Lasku na Kole nie można narzekać na samotność, na pewno spotkacie tam innych biegaczy, młodych i starszych ludzi, spacerujących rodziców z dziećmi, właścicieli czworonogów czy rowerzystów. Można też wybrać się tu na piknik, rozłożyć w jednym z przygotowanych dla spacerowiczów domków, usiąść na ławce czy poćwiczyć na jednym z plenerowych urządzeń.


Jeśli nigdy nie byliście wybierzcie się koniecznie na spacer, na rower czy pobiegać, nie jest to lasek Bielański czy Kampinos, ale mimo, że w mniejszej skali, ma ich urok!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz